Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne terapie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne terapie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 marca 2017

Gdy zgaga pali, Ty reklam nie słuchaj. O czym musisz wiedzieć przy nadkwasocie żołądka.

Ileż można słuchać tych samych reklam puszczanych w radio, że Twój żołądek domaga się interwencji natychmiast. "Sięgnij po tabletkę na zgagę i świat będzie lepszy". Te reklamy o zgadze, puszczane na potęgę - neutralizują, ale chyba mózg - przed myśleniem, a kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą. Dochodzę do wniosku, że celowo jesteśmy robieni w balona przez koncerny farmaceutyczne i przemysł reklamowy. Jak ma sobie pomóc przeciętny Iksiński, natarczywie atakowany przez reklamy, którego pali zgaga? Najprościej, nie widząc innego wyjścia sięga po środek na nadkwasotę.
 
 
Treść artykułu konsultowałam z lekarzem medycyny.
 
 
Chciałabym, aby jak najwięcej osób zrozumiało, jak niebezpieczne są to leki, jakie mają skutki uboczne i jakie są naturalne alternatywy.
 
Ostatnio rozkminiałam temat nadkwasoty żołądka. Ludzie, którym bardzo dokucza choroba refluksowa żołądka (czego następstwem są dolegliwości o typie zgagi)  permanentnie sięgają po preparaty hamujące kwas solny w żołądku. Niestety jest to duży błąd, w dodatku szkodliwie rozpowszechniany przez reklamy. Preparaty na nadkwasotę, zgagę są powszechnie dostępne bez recepty. A nawet z receptą lekarze w większości przypadków przepisują pacjentom te leki bezpodstawnie, o czym w dalszej części artykułu.
 
 
Preparaty hamujące kwas solny to inhibitory pompy protonowej. Przykładem takich leków są: omeprazol, esomeprazol, lansoprazol, pantoprazol, rabeprazol.
 
W dalszej części artykułu omawiając grupę inhibitorów pompy protonowej będę stosowała skrót ujęty w kursywę: IPP
 
Inhibitory pompy protonowej (IPP)
 
Ta zagadkowo brzmiąca nazwa oznacza nic innego jak leki stosowane przy schorzeniach górnego odcinka przewodu pokarmowego, takich jak wrzody żołądka czy dwunastnicy, nadkwasota, choroba refluksowa. Działanie IPP polega na zahamowaniu wytwarzania kwasu solnego przez pompę protonową znajdującą się w komórkach okładzinowych błony śluzowej żołądka.
 
Pompy protonowe to białka błonowe, w których zachodzi mnóstwo procesów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek. Do ich zadań należy:
 
- przekazywanie sygnałów między wewnętrznym a zewnętrznym środowiskiem komórki,
 
- uczestnictwo w przyleganiu do siebie komórek. Tzw. białka adhezyjne pełnią ważną rolę w procesie odpowiedzi odpornościowej (autoimmunologicznej) organizmu,
 
- transport jonów i innych małych cząsteczek chemicznych kanałami błonowymi
 
Inhibitor (łac. Inhibitio - powstrzymywanie) to substancja chemiczna, powodująca zmniejszenie szybkości reakcji chemicznej.
 
 
 
Niestety, IPP są często nadużywane – 53% do 69% recept na te leki jest przepisywana niezgodnie ze wskazaniami. Okazało się także, że leki te nie są tak bezpieczne, jak wcześniej sądzono. Dlatego tak ważne jest rozpowszechnianie wiedzy o IPP, wskazań do ich stosowania i ryzyka różnych działań niepożądanych. Czytajcie dalej, to bardzo ważne.
 
Badania wykazały, że nawet krótkotrwałe stosowanie IPP (od kilku tygodni do kilku miesięcy) może prowadzić do hipergastrynemii. Długotrwała hipergastrynemia wywołuje niepożądany rozrost komórek okładzinowych żołądka odpowiedzialnych za wydzielanie kwasu solnego, co zwiększa ryzyko zachorowań na nowotwory. Masakra :(
 
W 2012 roku opisano trzy pierwsze przypadki guzów neuroendokrynnych żołądka u pacjentów przyjmujących IPP z powodu choroby refluksowej przełyku.
 
Na domiar złego długotrwała terapia IPP wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia niedoboru mikroelementów: żelaza, wapnia, magnezu i witaminy B 12. IPP trzeba stosować ze szczególną rozwagą u chorych z marskością wątroby.
 
Według najnowszych analiz IPP są drugą po statynach grupą najczęściej przepisywanych leków na świecie.


Cytuję wypowiedź lekarza, prof. dr hab. n. med. Andrzeja Dąbrowskiego:
 
W mojej praktyce lekarskiej często spotykam się z przypadkami niewłaściwego stosowania IPP. Wielu lekarzy przepisuje IPP niemal automatycznie, „osłonowo” pacjentom otrzymującym kilka innych leków. Prawdopodobnie zakładają, że stosowanie dużej liczby leków (nieważne jakich) musi uszkadzać lub drażnić żołądek, a dołączenie IPP do tej baterii zapewni gastroprotekcję. Jest to niedopuszczalne uproszczenie – szkodliwe dla zdrowia i kieszeni pacjentów.”

 
Ok. wiemy już IPP mogą wywoływać fatalne skutki uboczne. Często są zażywane niezgodnie ze wskazaniami i zbyt długo. Niestety sytuacji nie poprawiają wszechobecne reklamy w radiu i telewizji. Jak tylko piecze zgaga, sięgnij po tabletkę i po problemie. Otóż nie.
 
Na rynku farmaceutycznym jest jeszcze druga grupa powszechnie kojarząca się z „leczeniem” problemów żołądkowych:
 
Antagonista receptorów histaminowych H2 (bloker receptora H2)
 
Przykłady takich preparatów to: Ranigast, Ranimax, Riflux.
 
Jest to grupa leków „starszej generacji”, wypierana przez IPP. Wskazania: leczenie wrzodów żołądka, refluksu i dyspepsji.
 
Substancją czynną Ranigastu jest ranitydyna.
Mechanizm działania: W ścianie żołądka znajdują się specjalne struktury zwane receptorami H2. W warunkach fizjologicznych łączy się z nimi występująca w organizmie substancja o nazwie histamina. Po połączeniu histaminy z receptorem H2 następuje w żołądku wydzielanie kwasu solnego. Czasem jednak dochodzi do nadmiernego wydzielania tego kwasu, co może powodować niestrawność, zgagę, nadkwaśność, ból w nadbrzuszu. Po połknięciu tabletki  uwolniona zostaje w żołądku substancja czynna zawarta w tabletce, czyli ranitydyna. Łączy się ona z receptorem H2 blokuje go i nie dopuszcza przez to do połączenia z histaminą. Rezultatem jest zablokowanie wydzielania kwasu solnego.
 
Czy problem znika? Nie! A skutki uboczne są straszne:
 
- zapalenie trzustki
- zapalenie wątroby, zastój żółci
- śródmiąższowe zapalenie nerek
- uszkodzenie mózgu
- nowotwory. 
 
Skutkiem neutralizacji kwasu solnego jest zablokowanie pracy żołądka na minimum 12 godzin. W rezultacie żołądek nie trawi pokarmów, w tym białek. Niestrawione białka trafiają do jelit, a przez jelito (nieszczelne) do krwiobiegu, gdzie układ odpornościowy traktuje te białka jako toksyny, co może być początkiem chorób autoimmunologicznych [artykuł o żołądku, a ja tu wstawki o jelitach robię. O nieszczelnym jelicie artykuł będzie już niebawem].
 
Najgorsze jest to, że tego typu preparaty w pewien sposób "uzależniają". Chorzy bez IPP czują, że nie dadzą rady i wybierają "mniejsze zło"...



Jak naturalnie poradzić sobie z nadkwasotą
 
Problemem w omawianych przeze mnie preparatach jest blokowanie lub hamowanie wytwarzania kwasów solnych w żołądku. Tymczasem żołądek powinien być kwaśny, aby mógł trawić i wchłaniać białka, przerabiając je na enzymy i aminokwasy. Zaburzenie kwasowego środowiska w żołądku prowadzi do wielu chorób i zaburzeń. Sięgając po tabletki „neutralizujące” kwasy żołądkowe nie czujemy kwasu w przełyku, co wcale nie oznacza, że go tam nie ma.
 
 
Leczenie nadkwasoty należy zacząć od zakwaszenia żołądka.
 
Nasz żołądek funkcjonuje idealnie, kiedy ma kwaśny odczyn. Śluzówka żołądka cały czas wytwarza silny kwas solny, który jest niezbędny.
 
PH 7 występuje tylko na styku soków żołądkowych ze śluzówką. Jest tam cały czas neutralizowany. Natomiast pH żołądka wynosi ok. 1 – 2,5.
 
Ważną rolę pełni tutaj zwieracz, który odgradza żołądek od przełyku. Po zażyciu tabletki na zgagę otwiera się i dalej "chlapie" kwasem solnym, ale już z pH podobnym do wody. Zasada jest taka: im kwaśniej w żołądku tym zwieracz bardziej się zaciska, im mniej kwaśno - bardziej się luzuje.
 
 
Test kwasowości żołądka
 
Czy pH żołądka jest wystarczająco kwaśne, można sprawdzić prostym testem:
  1. Wypić rano na czczo pół do 3/4 szklanki wody z połową łyżeczki sody oczyszczonej.
  2. Zmierzyć czas od wypicia sody z wodą do odbicia się w żołądku.  Roztwór sody połączony z kwasem żołądkowym zaczyna reagować,  wydziela dwutlenek węgla i dochodzi do „beknięcia”.
  3. Sprawdzić czas, jak szybko odbije.


Wyniki:
 
Optymalny czas beknięcia: między 90 sekund a 3 minuty.
 
Jeśli się nie odbije po 3 minutach, oznacza to, że żołądek jest niedokwaszony.
Jeśli odbije się w czasie krótszym niż 90 sekund, oznacza to nadkwasowość żołądka.
 
Test jest poglądowy, ale niekłopotliwy i tani. Można też wykonać badanie gastroskopowe.



Jak zakwasić żołądek?
 
Octem jabłkowym (koniecznie organicznym):
 
2 łyżki octu jabłkowego wymieszać z 1/4, 1/3 lub 1/2 szklanki wody. Pić 15-20 minut przed posiłkiem – 3x dziennie, czyli przed śniadaniem, obiadem i kolacją. Warto rozpocząć terapie od 1 łyżki na pół szklanki i stopniowo zwiększać stężenie, aby uniknąć ewentualnego bólu żołądka. Po około 15-20 minutach kwasowość soków żołądkowych powinna być odpowiednia i można rozpocząć jedzenie. Kilkutygodniowa kuracja ustabilizuje funkcje żołądka. Dzieci: 1 łyżeczkę na pół szklanki wody.
 
Można spróbować kuracji sokiem z surowego ziemniaka (koniecznie BIO).
 
Uwaga:
 
Osoby z wrzodami żołądka lub uszkodzoną śluzówką żołądka, mogą odczuwać ból.  Lepiej najpierw wyleczyć wrzody i śluzówkę, a dopiero później wrócić do zakwaszania żołądka. Przy wrzodach żołądka nie można używać kwasu jabłkowego.



Na koniec:
 
W sieci często pojawiają się niespójne informacje na temat zakwaszeniu organizmu i żołądka. Należy podkreślić, że zakwaszenie organizmu jest szkodliwe i wynika z długotrwałego stosowania złego jadłospisu i używek. Natomiast właściwe zakwaszenie żołądka jest niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania, czyli trawienia m.in. białek oraz wchłaniania witamin. W trosce o własne zdrowie należy rozróżnić te dwie sprawy.
 
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i polub moją stronę. Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.
 
źródła:
 
wikipedia
Podyplomie.pl
Leknacodzien.pl
wikiRose.pl
Jerzy Zięba
 
 

piątek, 10 marca 2017

Kocimiętka to niezłe ziółko!

Pewnego lata komary nie dawały żyć, więc postanowiłam użyć broni biologicznej, jaką jest kocimiętka. Jedną z jej właściwości jest działanie odstraszające niektóre gatunki much i komarów. Zioło rozrosło się do rozmiarów wielkiego krzaka, przyjemnie pachniało i cieszyło oko fioletowymi kwiatkami.

 
W pewnym momencie zaobserwowałam większe niż zwykle kocie pielgrzymki do naszego ogródka. Coś tam słyszałam piąte przez dziesiąte, że koty dostają szmergla na punkcie kocimiętki, ale to, co ujrzałam na własne oczy, przeszło moje wyobrażenia. Widok rośliny tańczącej z kotami był zachwycający. Koty tarzały się, ocierały o roślinę, wydawały różne dźwięki. Oczy miały przymrużone, a na pyszczkach malowało się odprężenie pomieszane z ekstazą. Wyglądały jakby miały jakiś odlot.
 
Kocio–ziołowa „orgia” trwała może z 10 minut, po czym koty rozchodziły się w swoje strony.
 
Bardzo mnie bawiły te kocie harce – ale do czasu. Fama się rozeszła, że gdzieś tam w jednym z ogródków znajduje się magiczna, aromatyczna kuweta. Tak moi drodzy czytelnicy. Okoliczne koty złaziły się do mojego ogródka i waliły kupy na rzodkiewki i sałatę. Niestety kocimiętki musiałam się pozbyć, a jeśli jeszcze Wy nie mieliście okazji zobaczyć kota pod wpływem tej rośliny, żałujcie.



Co kocimiętka robi z kotami. Czy jest dla nich bezpieczna?
 
Kocimiętka, tak bardzo uwielbiana przez koty, nie stanowi dla nich żadnego niebezpieczeństwa. Ziele zawiera olejek eteryczny nepetalakton, garbniki i gorczyce. To właśnie nepetalakton wykazuje działanie, dzięki któremu koty zachowują się jak pod wpływem narkotyku. Substancja ta imituje kocie hormony płciowe. Oprócz tego kocimiętka działa jak naturalny „antydepresant”, który może sprawić, że kot będzie się przymilał, wykazując szczególną ochotę na czułości.



Sposób na kota
 
W sprzedaży są dostępne gotowe preparaty z kocimiętką w formie sprayów, proszków, suszonych liści lub olejków. Ponieważ kocimiętka wprowadza koty w stan odprężenia, można jej użyć jako nagrody podczas szkolenia. Albo opryskując kuwetę można nauczyć kotka korzystania z niej. Posypując odrobiną kocimiętki kocie posłanie to dobry sposób, by nauczyć go spać w określonym miejscu. Łatwiej kota przekonać do zabawy, spryskując jego zabawki kocimiętką. Jeśli kot wyczuje na nas zapachy obcych zwierząt, można je zneutralizować jego ulubionym zielem. 

 
 
Lecznicze właściwości kocimiętki
 
Kocimiętka to ziele nie tylko dla kotów. Fitoterapia wykorzystuje kocimiętkę w przypadku wielu dolegliwości:


- biegunek
- niestrawności, kolki, zaparcia, wzdęcia (również u dzieci)
- przewlekłych zapaleń oskrzeli
- astmy
- infekcji układu oddechowego
- gorączki
- grypy, przeziębienia


Wykazuje działania:
 
- przeciwskurczowe i wiatropędne
- napotne i przeciwgorączkowe
- uspokajające i relaksujące


Uwaga:
 
Stosowania kocimiętki nie zaleca się kobietom w ciąży i karmiącym piersią. Kobiety mające obfite miesiączki również nie powinny spożywać tego zioła.



Jeśli artykuł zaciekawił, zainspirował, pomógł, polub stronę na FB



sobota, 18 lutego 2017

Zioła w leczeniu Hashimoto

Jako fanka zielarstwa staram się stale dokształcać w tym zakresie. Wysłuchałam już wielu prelekcji odnośnie ziołolecznictwa, ale jedną wciąż stawiam na  piedestale. Wykład pana Łukasza Lubickiego, który miałam przyjemność wysłuchać zachwycił mnie do tego stopnia, że postanowiłam go zredagować. Choroby tarczycy w dzisiejszych czasach są prawdziwą plagą. Wszyscy powinni się dowiedzieć jak za pomocą ziół i modyfikacji diety móc sobie pomóc.

Osoby z dysfunkcjami tarczycy powinny odstawić pieczywo zawierające gluten oraz  odstawić nabiał krowi. Przeciwciała tarczycy łączą się z białkami glutenu i nabiału, więc tarczyca zaczyna produkować coraz więcej przeciwciał. Jest to jedna z przyczyn chorób tarczycy. Najczęściej przy Hashimoto występuje wirus Epsteina Barra. Jest to nosogardziel, który dezaktywuje limfocyty typu T.


Choroby tarczycy mogą mieć wiele przyczyn, oto niektóre z nich:

- borelioza
- niedobór jodu
- niedobór boru
- spożywanie glutenu

Mężczyźni mają rzadziej stany zapalne tarczycy niż kobiety. Jednak u mężczyzn przebieg chorób tarczycy ma przebieg dużo bardziej agresywny niż u kobiet. Kobiety potrafią „jakoś” z tym żyć. Mężczyźni przede wszystkim powinni poddać się diagnostyce w kierunku boreliozy. Należy jednocześnie pracować nad boreliozą i stanem zapalnym tarczycy. Jedno z drugim jest powiązane.

Najbardziej efektywne wchłanianie jodu jest przez skórę oraz przez jelito cienkie. Gluten zapycha jelito cienkie i jod się nie wchłania. Stosować sodę w celu uzasadowienia organizmu oraz oczyścić złogi w jelicie cienkim.
 
Jod się nie wchłonie, gdy:

- jest zakwaszony organizm
- są niedobory selenu, miedzi, magnezu, witamin z grupy B
- jelita są oblepione glutenem

Jak leczyć tarczycę

1.   ODSTAWIĆ GLUTEN, bo jod się nie wchłania

2.   ODSTAWIĆ NABIAŁ KROWI (zaleca się kozi)

3.   UZASADOWIĆ SIĘ sodą. Kurację sodą stosować do pierwszych zaparć.

4.   Spożywać KISZONKI, szczególnie sok z kiszonych buraków oraz serwatkę z mleka koziego i owczego. Przefermentowane warzywa mają dobroczynny wpływ. Szklankę soku z kiszonych warzyw wypijać 1 raz dziennie przed snem.

5.   Oczyścić JELITA

6.   Zadbać o PRAWIDŁOWE WCHŁANIANIE JODU uzupełnić miedź, magnez, selen, (miedź i selen osobno, nie razem), witaminy z grupy B

7.   Posiłki gotować od zera, najlepiej z własnych produktów.

8.   Nie wolno popijać pokarmów

9.   FITOTERAPIA


Zioła wspomagające tarczycę: 

CORTEX LICEA RADICIS (edytowano: kora korzenia kolcowoju chińskiego) – wzmacniają i odżywiają nerki i wątrobę 

CYTRYNIEC CHIŃSKI + DZIKA RÓŻA + JAGODY GOJI 

CYTRYNIEC CHIŃSKI – regeneracja nerek 

LIŚĆ KARCZOCHA – na ochłodzenie wątroby 

OWOC LUB KWIAT GŁOGU – wyciszenie serca. Nie dla osób mających problem z przewodzeniem serca

SZAŁWIA i LIŚCIE PORZECZKI CZARNEJ – wskazane dla osób z problemem przewodzenia serca. Wyciszenie emocji 

KORZEŃ PERZU, KORZEŃ POKRZYWY – odżywienie nerek 

OWOC POKRZYWY!! – Hashimoto, wzmacnia wątrobę, ochładza śledzionę, odżywia nerki 

KWIAT KONICZYNY ŁĄKOWEJ  

KORZEŃ TARCZYCY BAJKALSKIEJ

OREGANO 

DZIURAWIEC - zbierać, kiedy barwi palce na czerwono 

ZIELE CYKORII PODRÓŻNIKA – Hashimoto – lekko ochładza pęcherz moczowy, nerki i wątrobę 

GŁOWIENKA – ratuje życie przy Hashimoto. Cudowne ziele, silnie antyrakowe. Uspokaja  

BULWY KOKORYCZU – na silne bóle w klatce piersiowej 

GLISTNIK JASKÓŁCZE ZIELE + BULWY KOKORYCZU – zrobić intrakt 

STEFANIA TETRANDRA – na boreliozę i Hashimoto 

GENCJANA – bariera krew – mózg 

KADZIDŁOWIEC 

KORZEŃ BERBERYSU POLSKIEGO – jedno z lepszych. Ma to być berberys polski. Pomaga przy przeszczepach (by organizm nie odrzucił)
KORZEŃ PORZECZKI CZARNEJ 


Opracowanie na podstawie wykładu Łukasza Lubickiego – „Uzdrawiająca siła roślin i ziół w leczeniu ludzi (borelioza i Hashimoto)” - Sulistrowice, czerwiec 2016

Jeśli artykuł zaciekawił, zainspirował, pomógł, polub stronę na FB

środa, 15 lutego 2017

Felinoterapia - leczenie kotem

Felinoterapia to terapia z udziałem kota. Nazwa wywodzi się z łacińskiego słowa felis (kot) oraz greckiego therapeia (opieka, leczenie). Jest to jedna z gałęzi zooterapii.

Dla kogo przede wszystkim:


W kolejce do kociego lekarza powinny się ustawić:
- osoby starsze,
- dzieci niepełnosprawne (zarówno umysłowo, jak i ruchowo),
- osoby nadpobudliwe, cierpiące na ADHD,
- osoby autystyczne, z zespołem Aspergera,
- osoby z zaburzeniami zachowania i emocji, z zaburzeniami lękowymi,
- osoby nieśmiałe i zahamowane   społecznie,
- osoby cierpiące na depresję, z chorobą Alzheimera, z różnymi innymi chorobami psychicznymi
- osoby z uszkodzeniami słuchu oraz uszkodzeniami wzroku,
- osoby z dystrofią mięśniową lub artretyzmem


Właściwości lecznicze okładu z ciepłego kota 
Temperatura ciała kota jest o kilka stopni wyższa od temperatury ciała człowieka. Kontakt ze zwierzęciem miejscowo ogrzewa dany obszar ciała człowieka działając kojąco. Kot wyczuwa, te bolące obszary, kładąc się w ich okolicach, działając prawdziwie terapeutycznie.


Kocie mruczenie na nadciśnienie
Koty mruczą z częstotliwością 25Hz, czyli taką, która idealnie współgra z biorytmem ludzkiego organizmu. Niskie częstotliwości działają na ludzki organizm rozluźniająco i relaksująco.
Mruczący kot obniża ciśnienie krwi u człowieka znajdującego się w jego pobliżu. I to zarówno wówczas, gdy głaszczemy futrzaka, jak i wtedy, gdy tylko siedzimy blisko niego.
Dlatego osobom z nadciśnieniem poleca się kociego kompana. Znacznie zmniejszy ryzyko chorób związanych z nadciśnieniem.



Kocie mruczenie wspomaga serca leczenie 
Kocie mruczenie łagodzi stres i napięcie emocjonalne.
Dlaczego tak się dzieje?

Mruczenie kota działa na zasadzie wibracji i ma korzystny wpływ na organizm człowieka. Badania wykazały, że ryzyko zawału serca wśród właścicieli kotów jest o 20% niższe niż wynosi średnia.
Szacuje się, że ryzyko wystąpienia chorób serca u posiadaczy kotów jest o 40 proc. niższe niż u innych. Obecność kota zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca.


Koty uśmierzają ból
Kot wyczuwa bolesne miejsca na naszym ciele i układa się w ich pobliżu. W jednym z badań wykazano, że kocie mruczenie ma działanie przeciwbólowe również w relacji międzykociej. Koty mruczą także kiedy są chore, ranne lub podczas porodu.


Kot chirurgiem
Częstotliwość kociego mruczenia przyspiesza zrastanie się kości, i to nie tylko u mruczków, ale i u ludzi. Badania wykazały, że kocie mruczenie zmniejsza ryzyko rozwoju osteoporozy oraz łagodzi objawy reumatyzmu.
Podobnie jak na kości, działa też na uszkodzone mięśnie. To dlatego po operacjach czy zranieniach nasze mięśnie szybciej się zagoją, jeśli mamy w domu kota.


Spokój, harmonia i ból głowy masz z głowy
Kot pomaga też na ból głowy. Wystarczy umieścić nasze czoło blisko karku zwierzęcia. Ciche mruczenie będzie miało korzystny wpływ na nasz układ nerwowy i zmniejszy intensywność odczuwanego bólu.
Niedawno amerykańscy i niemieccy badacze przeprowadzili eksperyment, w którym wzięło udział około dziesięciu tysięcy ochotników, którzy żyją pod jednym dachem z kotem. Pomiary stanu zdrowia fizycznego i testy psychologiczne wykazały, że koty nie tylko przynoszą ulgę w bólu, ale też skutecznie przyczyniają się do poprawy nastroju. Naukowcy uważają, że posiadanie kota sprawia, że stajemy się bardziej spokojni i opanowani. Przy czym najbardziej korzystny wpływ na człowieka mają długowłose zwierzęta.


Dłuższe życie 
Przeprowadzone badania wykazały, że ludzie, którzy mają koty, żyją przeciętnie o pięć do dziesięciu lat dłużej niż ci, którzy nie mają w domu kota.

Kot daje poczucie szczęścia
Głaskanie kociego futerka i przytulanie się do niego stymuluje produkcję endorfin w organizmie, czyli hormonu szczęścia. Całość daje relaksujący efekt.

Ponadto, miłośnicy kotów w 70% przypadków dożywają sędziwego wieku.

 Jeśli artykuł zaciekawił, zainspirował, pomógł, polub stronę na FB



Źródło: Medicineinfo, Earth-chronicles